Gaulaiter Dolnego Śląska komisarz obrony Rzeszy Karl Hanke urodził się w 1903 roku w Lubaniu Śląskim. Był absolwentem technikum budowy młynów w Dippoldiswalde i berlińskiego instytutu zawodowo-pedagogicznego. Od początku zagorzały fanatyk ruchu hitlerowskiego. Karierę rozpoczął w 1928 roku od kierowniczych stanowisk w berlińskim okręgu NSDAP (Bezirksführer, Gauorganisationsleiter, Hauptamtsleiter). Po 1933 roku, a więc dojściu Hitlera do władzy zostaje zastępcą Goebbelsa i podsekretarzem stanu w ministerstwie Propagandy Rzeszy. Tam dość szybko zakończył karierę na skutek domniemanego romansu z Magdą Goebbels za co go po prostu usunięto. Dalsza jego kariera to Wehrmacht do którego ochoczo wstąpił i w szeregach którego brał udział w napadzie na Polskę (ochotnik szkoleniowego pułku pancernego) a następnie Belgię i Francję.
Pracownik sztabu Reichsführera SS, po podziale w styczniu 1941 roku prowincji śląskiej na dwie części zostaje mianowany gaulaiterem NSDAP i nadprezydentem dolnośląskiej regencji
Rzeszy (aktu tego oficjalnie dokonał w Jahrhunderthalle -
Hali Ludowej Rudolf Hess 9 lutego 1941 roku) a wkrótce również Komisarzem obrony rzeszy przy VIII Okręgu Wojskowym Wehrmachtu. W maju 1945 roku został we Wrocławiu i z jego osoba właśnie wiązana jest ciekawa i do dziś do końca nie wyjaśniona historia. Mając świadomość odpowiedzialności jaka na nim ciąży zwrócił się do komendanta "Festung Breslau" Niehoffa z prośba o umożliwienie ucieczki z oblężonego miasta. Do dziś jednak nie jest to wystarczający powód dla którego właśnie on Hanke miał wystartować owym historycznym samolotem z lotniska na Pl.Grunwaldzkim (lub spod Hali Ludowej - mniej prawdopodobne), budowa którego pochłonęła tyle istnień ludzkich. Sam Niehoff w swojej książce
"So kämpfte Breslau" twierdzi iż przedstawił Hankemu kilka propozycji ucieczki z miasta a jedną z nich miała byś właśnie ucieczka samolotem ."Fieseler Storch" wystartował z Hankem w mundurze podoficera SS rano w niedziele 6 maja 1945 roku. Dziś wiadomo, że Hanke utrzymywał do końca łączność z Bormannem, który aż do śmierci Hitlera kreował Hankego go na najwierniejszego gaulaitera wśród innych a co za tym idzie na apanaże i awanse z tym faktem związane. Nie mylił się albowiem jedną z ostatnich, do dziś nie wyjaśnionych jeśli chodzi o formę i czas przekazu wiadomością jaką odebrał Hanke był jego awans na stanowisko Reichsführera SS (testament Hitlera).To chociaż mgliście ale dawało możliwość brania udziału przy formowaniu ewentualnego nowego rządu.
Gdzie doleciał Hanke?
Jest kilka wersji. Jedna mówi o przechwyceniu gaulaitera przez Rosjan po jego wylądowaniu w okolicach jeleniej Góry na lotnisku-pułapce. Druga, że właśnie pod Jelenią Górą po wylądowaniu został zastrzelony po rozpoznaniu przez grupę żołnierzy. Inna że widziano go w niewoli u Rosjan po wojnie. Najbardziej prawdopodobna to ta, że został złapany w Czechach przez partyzantów i zastrzelony.
By być do końca dokładnym wspomnę o twierdzeniach ,że przeżył wojnę w oblężonym Wrocławiu i ukrywał się po jej zakończeniu.
Nie zmienia to jednak faktu, że Niehoff zapewne znając cel ucieczki Hankego nic do śmierci o niej nie powiedział a pilota jak i samego Hankego nie ma.
Ryszard Majewski w swojej książce "Wrocław godzina "0"" powołując się na "Breslauer Nachrichten 12 V 1949 roku pisze iż Hanke został złapany w Sudetach do niewoli czeskiej.
Właśnie podczas próby ucieczki na początku czerwca 1945 roku w okolicach czeskiego Chotumova został postrzelony przez konwojentów a następnie dobity kolbami.

Menu