Wrocław był na czas oblężenia doskonale zaopatrzony. Posiadał zapasy na kolejny rok walki dla prawie miliona osób. Do miasta przeniosła swoje magazyny hitlerowska Kriegsmarine. Z łatwością można by było utrzymać i wyżywić garnizon wrocławski liczący 150 - 200 tysięcy osób. Głowne składy żywności mieściły się w magazynach nad Odrą, w Różance, Wyspie Piaskowej, browarach Kipkego i Haasego a także w piwnicach domów towarowych (jak tego na zdjęciu braci Barasch) czy też w piwnicach willi na południu miasta. W domu Baraschów wydawano kobietom tekstylia i obuwie w czasie oblężenia. Dom handlowy braci Barasch zmienil nazwę w 1936 roku po tym jak wykupiła go firma
"Münstermann & Haedecke" z Getyngi.

Menu
Menu